Mój torebkowy MUST HAVE - czyli o ulubionych szminkach słów kilka.


Szminki, błyszczyki, pomadki... to jeden z wielu - zaraz obok butów, sukienek, słodyczy czy kotów - moich nałogów. Moja kolekcja z pewnością nie jest największą, jaką kiedykolwiek zobaczycie, ale trudno jest mi przejść w drogerii obojętnie obok półek z tymi kosmetykami, przez co szuflada jest nimi mocno zapchana. Moim niekwestionowanym faworytem są ostatnio matowe pomadki i błyszczyki, których w mojej toaletce jest zdecydowana większość. Jak to jest więc z tym MUST HAVE?:)

Przede wszystkim nie rozstaję się z nawilżającymi pomadkami. Mam je zawsze przy sobie, pochowane we wszystkich torebkach albo kieszeniach kurtek - dzięki temu jestem pewna, że jakaś zawsze będzie pod ręką. Ostatnimi czasy niekwestionowanym ulubieńcem jest ExtraSoft SOS z Eveline - ma cudowny zapach i świetnie radzi sobie z popękanymi ustami.

Lubię mieć też przy sobie kolorową pomadkę - uwielbiam beże i odcienie nude na ustach, ale kocham też mocne kolory. Ostatnio wśród matowych błyszczyków odkryłam Matte&Lasting marki Lovely - śmieszna cena (ok.10 pln), a trwałość nawet lepsza niż słynnej pomadka Kylie czy Huda Beauty, a cena nieporównywalnie mniejsza.

Niekwestionowanym liderem wśród mojego must have ostatnio jest matowa pomadka Color Sensation z Maybelline - przepiękny, beżowy kolor, a w dodatku nie wysusza ust.Wśród pomadek miejsce na podium ma też u mnie Lasting Finish by Kate z Rimmela - w odcieniu 31 zakochałam się już dawno temu i namiętnie używam na wszelakie, większe wyjścia!

A jakie są Wasze ulubione produkty do ust? Czekam na Wasze rekomendacje, mam jeszcze trochę miejsca w toaletce ;)

Aleksandra Grębska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cenie sobie każdy pozostawiony tutaj komentarz! Dziękuję :)

Facebook Page

Instagram